• Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size

Rozpocznij kurs nurkowania 17.12.2018 lub 07.01.2019 w Warszawie

 

Zadzwoń: 504 16 20 14




2011/10 Grundlsee, Gosausee i rzeka Traun - Nurkowanie w Alpach

2011/10 Grundlsee, Gosausee i rzeka Traun

Nurkowanie w austriackich Alpach z Underwater.pl: Attersee, Gosausee, Grundlsee i reka Traun.

Wykorzystując piękną aurę jesienno-letnią postanowiliśmy udać się sprawdzonym już przez RZ-ta szlakiem austriackich jezior. Wzięliśmy na celownik jeziora Attersee, Gosausee, Grundlsee i atrakcyjne ponoć nurkowanie w rzece Traun. Na czas wyjazdu, zapalony nurek i przyjaciel „rodziny”, właściciel firmy” MachPol”, Ricardo użyczył nam wspaniałego nurko-wozu Mercedesa Sprintera. Dzięki niemu mogliśmy zmieścić dwie sprężarki i mnóstwo szpeju dla zainteresowanych. Reszta ekipy w sile 17 osób miała dojechać na miejsce, co niektórzy prosto z Chorwacji po wakacyjnych wojażach. Po 10 godzinach zgodnie z planem zameldowaliśmy się w niezwykle uroczej okolicy Seefeld nad jeziorem Attersee. Po całonocnej podróży pozostało nam złapać dwie-trzy godziny snu, dobić flaszki i hajda na nurka. Jako pierwsze miejsce nurkowe pierwotnie wytypowaliśmy Offen, niestety niewielki parking zweryfikował plany naszej licznej grupy na korzyść miejsca „Twin Towers”, gdzie miejsca starczyłoby dla dwóch takich grup.

Podział na grupy, pary, omówienie planu nurkowego i do wody , a tam ... lekki zawód !!! widoczność max 2 m! Cóż może głębiej się poprawi, odnajdujemy po kolei zaplanowane atrakcje podwodne z majestatycznie wystającymi ogromnymi pniami drzew na czele, które zdecydowanie sprawiają wrażenie dwóch ogromnych wież . Poniżej 25 m wizura faktycznie lekko się poprawia o 3-4 m ale jest ona nadal daleka od ideału, którego tu oczekiwaliśmy. Po drodze w trakcie długich , Polaków rozmów o nurkowaniu zastanawialiśmy się czy Atteresee nie zawiedzie nas pod tym kątem, bo przecież ZA przemawiało tyle argumentów : nie padało od 2 tygodni, pogoda wręcz letnia, nie jest to wczesna wiosna gdzie wszystko spływa do jeziora itp. Cóż, następnego nurka zaplanowaliśmy o zmierzchu, nocne obfitujące w różnorodność podwodnego życia (tabuny , tłustych i dorodnych miętusów czy węgorzy) może zmazać złe, pierwsze wrażenia. Na to nurkowanie, kierowani doświadczeniem z poprzedniego wypadu tutaj, wytypowaliśmy miejsce Nohmer. Spotkaliśmy i węgorza, i lina plus parę nocnych marków, niektórzy spotkali raka giganta...ale nikogo nie powaliło to nurkowanie na kolana. Fajny, sympatyczny nurek ...ale...no właśnie...lekki niedosyt, komisyjnie ustaliliśmy, że lekkie rozczarowanie wynika być może z nazbyt wysokich, naszych oczekiwań.

Zasypiamy w dobrych nastrojach, raniutko czeka nas wyjazd na oddalone o około 60 km jezioro Gosausee ( 920m npm ). Po przybyciu na miejsce wszystkim po kolei opada przysłowiowa szczęka, miejsce zapierające dech w piersiach. Szczyty gór, gdzieniegdzie, szczególnie w wyższych ich partiach pokryte grubą warstwą śniegu. Patrząc na gładką taflę jeziora aż się nie chce wierzyć , że jest to sztuczny zbiornik, z którego ogromna część wody jest spuszczana okresowo. Przejrzystość pozwala dojrzeć z góry podwodne obiekty, nareszcie nasze apetyty zostaną zaspokojone. Jeszcze tylko logistyka, ufff , dotaskać sprzęt (niektórzy twiny) i znajdujemy się pod wodą. Nurkujemy za pierwszym razem w wschodniej części zbiornika, witają nas miętusy, zgodnie z wcześniejszymi rewelacjami, bardziej żółte i okazałe.

Schodząc po stoku zdecydowanie króluje tu krajobraz typowy na stokach „po przejściach” czyli mnóstwo usypanych głazów i pni drzew. Drugi nurek odbył się na zachodniej części jeziora, tu królują pionowe ścianki, wyjątkowej urody, bardzo monumentalne i majestatyczne. W 20 minucie nurkowania natrafiamy na wykute w skałach schody schodzące głęboko w dół, metalowa poręcz wykonana ze stalowej liny wskazuje, że o innej porze roku możemy odwiedzić to miejsce suchą stopą. Wieczorem przy grillu, wesołe nastroje i świeże jeszcze, emocje po niezwykłym nurkowaniu, jednogłośnie ustalamy, ze następny dzień zamiast nurkować w Attersee, wytypujemy inne, nie znurkowane do tej pory, nurkowisko górskie. Negocjacje były dłuuugie, ze wszystkich propozycji wyłoniły się dwie, Hallstattersee i Grundlsee, gdzie ostatecznie wybór padł na te ostatnie.

Grundlsee okazało się kolejnym, fantastycznie usytuowanym jeziorem, pomiędzy malowniczymi szczytami i jak zwykle zapierającym dech w piersi krajobrazem. Nurkując tutaj spotykamy duże ilości Miętusów, Kleni i Pstrągów. Wszechobecne, ogromne pnie drzew oraz sprzęty użytkowe gospodarstwa tylko dopełniły tego pięknego, podwodnego krajobrazu. Część grupy nie zdecydowała się na drugie zanurkowanie w tym miejscu i w świetle nieubłaganie uciekającego czasu postanowiła zanurkować w kultowym miejscu Attersee jakim jest Schwarze Brucke. Wieczorem, przy dobrym winku i cygarze, w klimatach relacji po dopiero co odbytych nurkowaniach, przyjmujemy ostateczny wariant na dzień ostatni. Na trudne, z uwagi na logistykę, nurkowania, w rzece Traun nie decydują się niektórzy posiadacze twina i lekko kontuzjowani.

Ta część osób zanurkowała w Attersee, w miejscu „Hinkelsteine”. Pod wodą, poszukiwania ogromnych głazów leżących na niespełna 40 metrach zajęły tyle czasu, ze ledwo zostały odnalezione, a już trzeba było uciekać do góry z uwagi na cykający zegar dekompresji. Zgodnie z sugestiami sympatycznych nurków z Austrian Divers w kwestii nie najlepszej wizury, nurkowanie w tej, południowej części jeziora faktycznie odbyło się w znacznie lepszej przejrzystości. Część która zdecydowała się zanurkować w rzece Traun poza trudami logistycznymi ,została nagrodzona jednym z najwspanialszych nurkowań w życiu. Wspaniała widoczność i przejrzystość pod wodą, wyżłobione przez nią, nieprawdopodobne formacje skalane, pływanie z pstrągami.

Podsumowując, Austria to ogromny, podwodny potencjał. Niezwykle okazałe i wyjątkowo piękne jeziora, które obfitują w niezwykłą florę i faunę. Przejrzystość wody czy duże głębokości, każdy znajdzie tutaj cos dla siebie, i Rec , i Tec. Ponadto bliskość tych miejsc, niespełna 10 godzin jazdy z Warszawy, i brak na rodzimym rynku takowych nurkowisk, plasują Austriackie jeziora w czołówce najbardziej pożądanych i dostępnych, miejsc nurkowania, obowiązkowa pozycja w kalendarzu każdego nurka.

Tekst: Dariusz Dynarzewski, Robert Borzymek
fot. Robert Borzymek

 
Joomla SEF URLs by Artio